Kuractwo domowe.

Po trochu lubię być kurą domową. Po trochu nie obrażę się, kiedy ktoś powie, że mam siedzieć w kuchni. Bo lubię gotować, piec, kroić, smażyć, bawić się smakami. Kiedy byłam małą dziewczynką, czyli mniej więcej do czasów pierwszej klasy liceum, gotowanie było dla mnie katorgą. Mama krzyczała, bym coś przygotowała w dodatku do obiadu to […]

Do pracy rodacy!

Jak każdy, mam takie chwile w życiu, kiedy nienawidzę „poniedziałków”. Piszę to w cudzysłowie, bo dobrze wszyscy wiemy, że jest to po prostu metafora dla pierwszego dnia po wolnym, kiedy trzeba się podnieść rano i iść do tej strasznej pracy/szkoły. Ja poniedziałki mam wolne, bo popołudniami uczę się w końcu jeździć samochodem. A i studenci […]